chatgpt image 4 mar 2026 o 22 32 29

Portfel 800+: Ile zarobiłem po 9 miesiącach inwestowania?

W miniony weekend wybuchła wojna między USA i Izraelem a Iranem. Rynki zareagowały zwiększoną zmiennością i nerwowymi ruchami na początku tygodnia, zwłaszcza w obszarze surowców. W takich momentach wielu inwestorów wstrzymuje swoje decyzje i czeka na rozwój sytuacji. Ja zrobiłem coś innego. Zgodnie z planem dołożyłem kolejne 800 zł do mojego portfela.

Nie dlatego, że wiem, co wydarzy się jutro. Tylko dlatego, że ten portfel od początku miał działać również w warunkach niepewności.

W dzisiejszym wpisie pokażę, jak wygląda mój portfel 800+ po 9 miesiącach inwestowania i czy ta strategia rzeczywiście ma sens w trudniejszym otoczeniu rynkowym.

Ile wynosi stopa zwrotu po 9 miesiącach inwestowania?

Przez 9 miesięcy wpłaciłem do portfela łącznie 7 200 zł. To dziewięć regularnych transz po 800 zł każda, bez przerw i bez prób dostosowywania momentu wpłaty do sytuacji rynkowej. Moja stopa zwrotu to 12,4%. Za chwilę zobaczysz wszystkie klasy aktywów i ich zysk lub stratę oraz oczywiście pełny portfel.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 21.47.53

12,4% to nie jest wynik, który przyciąga nagłówki. Chociaż ja jestem z niego dumny. Wyobraź sobie, że co roku dostajesz taką podwyżkę w pracy. Portfel 800+ nie ma jeszcze dużej skali, ale istnieje wystarczająco długo, by przetestować moją konsekwencję.

Na czym polega strategia portfela 800+?

Jeżeli trafiasz na ten materiał po raz pierwszy, potrzebujesz krótkiego kontekstu. Portfel 800+ to seria, w której co miesiąc inwestuję 800 zł z myślą o wieloletnim horyzoncie i przekazaniu całości kwoty córce, kiedy osiągnie pełnoletność.

Ten portfel ma funkcjonować w zwykłym życiu. W realiach pracy zawodowej, obowiązków rodzinnych i ograniczonego czasu. Nie zakłada codziennego analizowania wykresów ani reagowania na każdą informację z rynku. Liczą się jasne zasady i powtarzalność decyzji.

Podstawą strategii jest prosty podział ról między aktywa. Część środków pracuje w instrumentach o relatywnie niskiej zmienności i przewidywalnym mechanizmie działania, a pozostała część daje ekspozycję na rynek akcji – zarówno zagranicznych, jak i polskich. Celem jest równowaga między wzrostem a stabilnością.

Struktura pozostaje niezmienna od początku:

zrzut ekranu 2026 03 4 o 21.59.15

Dlaczego połowa portfela to obligacje EDO?

Połowa portfela znajduje się w obligacjach indeksowanych inflacją. W tym portfelu obligacje pełnią trzy konkretne funkcje:

  • ograniczają zmienność całego portfela
  • chronią realną wartość kapitału
  • stabilizują portfel w okresach spadków na rynku akcji

Obligacje nie są po to, aby konkurować z rynkiem akcji w okresach hossy. Są po to, by w trudniejszych momentach działać jak stabilizator.

W sytuacji napięć geopolitycznych i wzrostu zmienności na rynkach akcji ta część portfela zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami. Nie reaguje gwałtownie. Nie generuje żadnych wahań. Jest przewidywalną oazą spokoju.

Aktualna wartość części obligacyjnej wynosi 3 664 zł, co oznacza stopę zwrotu na poziomie 1,81%. To wynik mało ekscytujący, ale dokładnie taki miał być.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.00.12

Dodatkowym elementem tej części portfela jest sposób zakupu obligacji. Inwestuję w nie przez IKE-Obligacje. Oznacza to, że przy spełnieniu warunków ustawowych zyski z tej części portfela nie będą objęte podatkiem Belki.

W długim terminie ma to realne znaczenie, bo brak podatku i roczna kapitalizacja obligacji EDO zwiększają efektywną stopę zwrotu całej strategii.

Patrzę na to również w szerszym horyzoncie czasowym. Kiedy ja będę przechodził na emeryturę, moja córka będzie wchodziła w dorosłość. Środki wypłacone z IKE będę mógł w przyszłości przekazać w formie darowizny, bez dodatkowych podatków.

Dlaczego inwestuję w ETF na S&P 500?

Drugim filarem mojego portfela jest ETF na indeks S&P 500. To najprostszy sposób na udział w wynikach 500 największych amerykańskich – a często globalnych – spółek.

Zamiast wybierać pojedyncze firmy, kupuję cały rynek. To ogranicza ryzyko błędu selekcji i pozwala korzystać z długoterminowego wzrostu gospodarki USA.

Wybrany przeze mnie ETF – iShares Core S&P 500 – ma kilka cech, które były dla mnie istotne:

  • koszt zarządzania: 0,07%
  • replikacja fizyczna indeksu
  • akumulacja i automatyczna reinwestycja dywidend
zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.02.09

W obecnym kontekście wojny, napięć geopolitycznych i pesymistycznych informacji rynek akcji może reagować zwiększoną zmiennością. Możliwe są gwałtowne ruchy zarówno w dół, jak i w górę. Mimo to dokupiłem kolejną transzę ETF-u, trzymając się swojej strategii.

Na dziś sekcja ETF-owa portfela 800+ warta jest prawie 2 800 zł, a jej stopa zwrotu wynosi 3,28%.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.03.02

To stosunkowo dynamiczny element mojej układanki. W krótkim terminie akcje reagują na emocje i zmiany oczekiwań. Jednak patrząc długoterminowo, zwłaszcza w ramach ETF-u, odzwierciedlają wyniki przedsiębiorstw i kondycję gospodarki.

Dlaczego tylko 12,5% portfela to pojedyncze akcje?

Ostatnie 12,5% portfela to akcje konkretnych spółek polskich. Interesują mnie stabilne biznesy od lat – jeśli nie dekad – wypłacające dywidendy oraz spółki, które już dzielą się zyskami z akcjonariatem, ale mają przed sobą dobre perspektywy.

Nie skupiam się na jednym sektorze. Inwestuję w budownictwo, handel czy branżę medyczną.

Łączna wartość polskiej części akcyjnej wynosi 970 zł, a stopa zwrotu to 9%.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.03.24

Spółki indywidualne to najbardziej nieprzewidywalny segment portfela, dlatego jego udział w całości jest ograniczony. Nawet większe wahania pojedynczej spółki nie zdestabilizują całej konstrukcji.

Nowy nabytek – Neuca

Ostatnie 3 miesiące to zakupy akcji firmy Neuca. To firma działająca w sektorze ochrony zdrowia, skoncentrowana przede wszystkim na dystrybucji leków oraz rozwoju usług wspierających rynek apteczny i medyczny.

Model biznesowy opiera się na powtarzalnym popycie – zapotrzebowanie na leki i podstawowe produkty medyczne nie znika nawet w czasie spowolnienia gospodarczego. Dzięki temu przychody spółki są mniej cykliczne niż w wielu innych branżach.

Dodatkowo Neuca od lat rozwija segment przychodni i usług medycznych, co stopniowo zwiększa dywersyfikację źródeł przychodów i zmniejsza zależność wyłącznie od marż dystrybucyjnych.

W ostatniej dekadzie Neuca konsekwentnie zwiększała skalę działalności, podwajając swoje przychody. Równolegle rosły zyski operacyjne i netto – zysk netto zwiększył się z 94 mln zł w 2017 r. do ponad 150 mln zł w ostatnim okresie.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.05.17

Zarząd zakłada, że rynek hurtu aptecznego wzrośnie w 2025 r. o około 7–8%, a w 2026 r. o 6%.

Analitycy rekomendują zakup akcji Neuca z ceną docelową 930 zł. Podchodzę z ostrożnością do rynkowych rekomendacji, ale przy obecnym kursie w okolicach 750 zł zauważam wciąż potencjał do wzrostu. Nie mówiąc o tym, że Neuca to polski arystokrata dywidendowy, dzielący się zyskiem z właścicielami akcji regularnie od ponad 20 lat.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.05.47

Jak portfel 800+ wypada na tle indeksów?

Spójrzmy teraz na mój portfel nie przez pryzmat pojedynczych transakcji, ale jako całość. To dobry moment, żeby zweryfikować, jak ta konstrukcja zachowuje się w porównaniu z benchmarkami.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.06.22

Portfel 800+ w kolorze zielonym zostawił daleko w tyle niemiecki indeks DAX. Pokonał również S&P 500, z zastrzeżeniem, że to tylko okres 9 miesięcy.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.07.22

Nasz rodzimy WIG20 i ogólnie polska giełda ma bardzo dobrą passę w ostatnich latach, co widać po wzroście polskich blue chipów, ale również mniejszych spółek.

Mój portfel – dzięki komponentowi obligacyjnemu – porusza się stabilniej niż indeksy akcyjne. W okresach silniejszych wzrostów nie jest liderem, ale w momentach korekt nie doświadcza tak głębokich obsunięć.

Patrząc na relację między wkładem własnym a wartością portfela wyraźnie widać, że dopiero od niedawna można tę różnicę zaobserwować.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.07.59

Przyrost wartości nie jest liniowy. Są okresy, w których portfel porusza się bokiem lub lekko spada, a następnie wraca do wzrostu.

2025 r. portfel zakończył rok wynikiem 12,1%, przy czym dynamika wzrostów była rozłożona w czasie – najlepszy miesiąc przyniósł ponad 5%, ale były też okresy słabsze.

2026 r. widać już większą zmienność – styczeń na lekkim plusie, luty pod kreską, marzec zaczął się dodatnio, ale to dopiero początek miesiąca.

To potwierdza, że nawet w krótkim horyzoncie wyniki nie idą jak po sznurku. Moja strategia opiera się jednak na regularności wpłat, a nie na próbie timingu rynku.

zrzut ekranu 2026 03 2 o 20.59.56

Strategia na kryzys

Na koniec warto odpowiedzieć na pytanie, czy konstrukcja mojego portfela 800+ ma sens w warunkach realnego kryzysu rynkowego.

Wojna na Bliskim Wschodzie może być w takim scenariuszu nie tyle bezpośrednią przyczyną głębokiej bessy, ile katalizatorem dla szerszych zmian – impulsem, który przyspieszy procesy już obecne w gospodarce.

Stany Zjednoczone funkcjonują dziś przy bardzo wysokim poziomie długu publicznego, a koszt jego obsługi rośnie wraz z rentownościami obligacji.

Jednocześnie wyceny części spółek technologicznych – mających istotny udział w indeksie S&P 500 – w wielu przypadkach opierają się na wysokich oczekiwaniach dotyczących przyszłego wzrostu. Jeżeli te oczekiwania zostaną zweryfikowane negatywnie, korekta może być dynamiczna.

zrzut ekranu 2026 03 4 o 22.10.20

37,5% mojego portfela jest powiązane z rynkiem amerykańskim poprzez szeroki ETF. W przypadku głębszej przeceny w USA ta część odczuje ją wyraźnie.

Świadomie akceptuję to ryzyko, ponieważ to akcje mają w długim terminie odpowiadać za wzrost kapitału.

Moja strategia niwelowania ryzyka polega na tym, że inwestuję w cały indeks obejmujący 500 spółek, a nie w pojedyncze firmy. Szeroka dywersyfikacja sektorowa zmniejsza ryzyko trwałej utraty kapitału wynikającej z problemów jednej branży czy spółki.

W przypadku głębokiej korekty na rynkach 50% portfela w obligacjach indeksowanych inflacją pełni funkcję stabilizującą. W momencie gwałtownej przeceny na rynku akcji ta część nie podąża w dół za rynkiem. Obligacje ograniczają skalę obsunięcia całego portfela i pozwalają utrzymać kontrolę nad zmiennością całej struktury.

Co w takim razie z polskimi akcjami? Polskie firmy na pewno dostaną rykoszetem w przypadku globalnej bessy. Jednak wiele z tych firm ma doświadczenie funkcjonowania w trudnych warunkach.

Neuca przeszła przez globalny kryzys finansowy w latach 2008–2009 i mimo wymagającego otoczenia kontynuowała wypłatę dywidendy. To nie oznacza, że kurs akcji nie może spaść, ale pokazuje, że model biznesowy potrafił działać nawet w okresie silnych turbulencji.

Ponadto przypisanie jedynie 12% całego portfela polskim spółkom dywidendowym było celowym zabiegiem ograniczającym ekspozycję na ryzykowne aktywa.

Jeżeli obecny konflikt, blokady handlowe czy wzrost cen surowców energetycznych staną się katalizatorem głębszej korekty w USA, mój portfel również odczuje spadki. Nie jest skonstruowany tak, aby ich uniknąć. Ale dzięki odpowiednim proporcjom i doborowi klas aktywów ma szansę poradzić sobie z tym wyzwaniem.

Podsumowanie

Po 9 miesiącach nie widzę powodów, by zmieniać założenia. Będę dalej inwestował 800 zł miesięcznie, utrzymując proporcje i pilnując dyscypliny.

Ten projekt nie ma imponować w krótkim terminie. Ma pokazać, że systematyczność i przemyślana konstrukcja mogą działać również wtedy, gdy świat staje się mniej przewidywalny.

Napisz w komentarzu, jak Ty reagujesz w momentach zwiększonej niepewności – trzymasz się planu, czy pozwalasz, by decyzje podejmowały za Ciebie emocje?

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *